przy porannej kawie .......

.

 

 

 

Autor:  bies_bieszczadzki  

Tresc:  Dary poranka

 

Brzozowy zagajnik, poranna mgla.

zdzbla traw w naszyjniki z rosy strojne,

Ziewniecie nocy, cichy szelest dnia,

To tutaj skryla sie poezja.

 

Obloki ciagna rydwan sloñca,

Które rose w diamenty zmienia,

Mgle usmiech z teczy maluje,

Pocalunki sklada platkom kwiatów.

 

Chwytam w dlonie jego promienie,

Diamenty w filizanki snu zbieram,

Têczowa mgle we wlosy wpinam.

Biegnê by zbudzic Cie ptaków spiewem,

I podac te dary wraz z poranna kawa.

 

 

 

 

 

Usłyszałam ciche pukanie do drzwi
przez chwilke zastanawiałam się czy w ogóle otworzyć
otworzyłam jednak
nie było tam nikogo
tylko na wycieraczce leżała maleńka karteczka
a na niej napisane było
SPOKÓJ.BYŁEM U CIEBIE ALE MI DRZWI NIE OTWORZYŁAś.
Nic sobie z tego nie robiąc wróciłam do salonu
znów usłyszałam ciche pukanie do drzwi
tym razem postanowiłam otworzyć
za drzwiami jednak nie było nikogo
tylko na wycieraczce leżała maleńka karteczka
a na niej napisane było
RADOŚĆ . BYŁAM U CIEBIE ALE MI DRZWI NIE OTWORZYŁAŚ.
Zaczęłam się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi
to chyba jakiś żart-pomyślałam
gdy jednak usłyszałam kolejne ciche pukanie do drzwi
natychmiast się zerwałam
i otworzyłam
warto było się tak spieszyć
na progu stała NADZIEJA
wiedziałam już że JĄ chcę zaprosić do swojego domu
do swojego życia
niech juz na zawsze ze mną pozostanie. ...

Destinee

 

 

 

 

Mój świat

 

Małe okruchy marzeń.

Nadziei na lepsze jutro,

Czasem żalu

Po wczorajszym dniu.

Często zagubienie

W tym świecie próżności.

I ta ciągła

Wędrówka

Poszukiwanie czegoś.

Ta nieodparta chęć

Smakowania tego ,

co ciągle marzeniem tylko jest.

Ale jest wiara we mnie.

Wiem spełni się kiedyś

Znajdę to czego szukam.

Nieprzytomnie.

Radosne strofy

Są jak balsam na moje

skołatane serce.

Dlatego ciągle

Je słucham i chcę więcej i więcej.

Kiedy mi życie dokuczy

Dotkliwie

Uciekam od świata
Zamykam oczy
I płynę ,płynę
Gdziekolwiek,.
nie słyszę już głosów.
Nie widzę twarzy.
Chcę płynąć
I marzyć, marzyć.
Rozkoszuję się podmuchem
Wiatru co muska mnie
Lecąc bokiem.
I swym dotykiem
Przypomina odległe chwile
I zdarzy się
Że chwycę
Tą niesioną
Przez niego drobinkę
Zamykam w dłoni
Ogrzeję czule
I pewnie już nie zgubię.
Zachowam na później.

Autor: sarenka

 

 

 

 

Autor:  sarenka

Tresc:  Przytul mnie


Tak czule
Tak delikatnie
Ja położę głowę
Na Twym ramieniu
Uśmiechem rozjaśnię twarz
Tylko tyle mi dziś potrzeba
Szczęściem jestem cała
Przepełniona
Cała aż po brzeg
Wypełniaj mnie tak
Co noc
Co dzień
Szczęściem
Wypełniaj
Mnie

 

 

 

 

 

Autor: sarenka  

Tresc:  Przyjdę do Ciebie,
w marzeniu twym.
Przyjdę odzianna
w niewiność.
Przyjdę niesiona
tęsknotą wielką.
Przyjdę po cichu,
by Cię nie spłoszyć.
Dam Ci chustę
utkaną w wschody
i zachody .
Ty owiniesz mnie
swoim ramieniem,
dasz mi ciepło.
Ja oddam Ci siebie.
Rozpachnię ,
rozgoszczę Twoje usta
i Twoje dłonie.
Namiętnie,
rozkoszą Cię
przywitam.
Potem odejdę
ubrana w nagość.
Bosonoga
po kroplach rosy.
Lekka jak kwiat,
rozpłyne się z wiatrem
na pola i łąki.


 

 

 

Autor: Mucha w kapeluszu

 

 

Odchodzę cicho jak sen

Nie szukaj mnie już

Znikam jak mgła

Jutro pojawi się

Inna

Dziś mówisz

Świat skończył się

Bo nie ma Ciebie

Bo nie ma mnie

Te rany pamiętaj

Leczy czas

Pamięć

Pozostaje we wspomnieniu

Wiec nie szukaj mnie

Już mnie nie ma

Pozostał tylko

Maleńki ślad

W pamięci Twej

Nie proś o

Jeden dzień

O jedną noc

Nie dam Ci już nawet chwili

Bo nie ma już mnie

Nie ma Ciebie

Nie ma mnie

Świat nie istnieje

Skończył się.

 

 

Powroty

Maleńkie

Ziarenka

Mojego życia

Powroty

Do miejsc

Do wspomnień

Do chwil

Których

Tak trudno zapomnieć

Powroty

Jak obłoki

Na niebie

Raz błękitne

A czasem czarne

Jak nasze życie

Powrócę

Kiedyś

Do Ciebie

Mówiłeś

Mi w tą noc

Gdy

Świat zwalił się

Mi jak grad

Twoja

Dłoń

Taka maleńka

W mojej dłoni

Nie odchodź

Błagały oczy me

Nie zostawiaj mnie

W tym świecie

Wielkim jak ocean

Ja zginę z Ciebie

Jak mam żyć

Gdy Ciebie już nie ma.

Jak mam żyć.

 

 

 

Autor: Magnuss
Treść: Wspomnienie jest jak cicha nuta,

wyjeta z tonów przeszlosci.
Wspomnienie to mysl wysnuta,
ze zlotej ksiegi milosci.
Wspomnienie to dzwieki lancucha,

który laczy rorpacz z nadzieja.
Wspomnienie to puszcza glucha,
po której wiatry szaleja;

 

Autor: Magnuss
Treść: Spojrzyj na mnie, a bede wyrazem twojego spojrzenia.
Rozmawiaj ze mna, a nie bedde smutny.
Podaj mi twoja dlon, a nie bede samotny.
Trzymaj mnie w twoich ramionach, a obejme moimi caly swiat.
Jezeli odemnie odejdziesz, pekne jak szklo;..
Placz, a moje serce bedzie z toba plakac

 

 

 

 

Autor: sarenka  

Tresc:  Jesień szepce mi do ucha,

szelestem liści żółtawych.

Pyta cicho o Ciebie,

ja milczę uparcie.

Przymykam oczy,

widzę mgły nad stawem.

Zapachem ogniska

upajam się skrycie.

Ach myślę jakie

piękne to życie.

Potem zbieram kasztany,

chowam je do koszyka.

Powolnym krokiem

 

 

 

 

 

 

Autor:  bies_bieszczadzki  

Tresc:   Zapach snu.

 

Zwabiony tajemniczym zapachem,

Zesliznalem sie do sypialni

Po pierwszym promieniu slonca.

To Ty bylas zapachem snów.

 

Bukietem kwiatów w bialej poscieli.

Rude wlosy smolinosami pachnialy,

Czerwone usta , dojrzala róza .

Biel ciala liliami wodnymi.

 

Snilas …Policzki pokryl rumieniec,

Poczulem zapach polnych maków.

Falujace piersi ocean przypominaly,

A oddech byl kojaca bryza.

 

Spod powiek braz oczu unosil

Aromat goracej czekolady.

Budzisz sie , zapach snu znika.

Wstajesz pachnaca wiosna.

 

 

 

 

Autor: Mucha w kapeluszu

Tresc:  Jasny promyk

Lekko dotyka

Twarzy

Idê wsród tej ciszy

Co dzis siê znów przydarzy

Gdzies w oddali

Nutka rzewna

Kwili

Moja dusza

W zamysleniu

Milczy

I ja milcze

Cisza wokól

Jaki spokój

I byloby tak

Cudnie

Gdyby

Nie moje

Przebudzenie

Ech.

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Gdy swiat w pólmroku

 

zaciaga kotary.

 

Lampy uliczne tancza

 

cieniem po scianie.

 

Dzien zmeczeniem swoim zasnal

 

na miekkim poslaniu.

 

Melodia nocy cicho przygrywa.

 

Wtapiam sie w jej rytm,

 

ona splywa na moje cialo.

 

Wyciagam dlon,

 

milczeniem prosze.

 

O jeden taniec.

 

Zatanczmy dzis walca nocy.

 

On utuli serca obolale.

 

A kiedy dzien ze snu powstanie.

 

Muzyka zniknie

 

i zniknie taniec.

 

............a teraz tanczmy ten walc..

 

 

 

 

Autor: Wierzbinka
Treść:
MARZENIE

Chciałabym zatrzymać
tylko na chwilę, tylko dla siebie
zapach kwiatów kolorowych
i dwa motyle, trzy gwiazdy na niebie.

Schowałabym to wszystko
w kieszenie, na samym dnie
i przewiązała
wstążką z promieni skradzioną słońcu.

Nosiłabym przy sobie
zawsze, o każdej godzinie
wierząc,
że noszę szczęście,
które mnie może
nie minie.

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Mój zaczarowany ogród

Kiedyś
otworzę kluczem
Furtkę
Ogrodu.
Wejdę
W tą gęstwinę zielska
Dawno tu nie byłam
Skrzypią zawiasy
Pokrzywy drapią dłonie
Lecz to nic
Ja idę
Tam w ten ogród wspomnień
Pamiętam tą huśtawkę
O a tam maleńką ławkę
Na niej pisałam pierwsze
Listu słowa
Pisałam jak bardzo Cię kocham
Ten list niedokończony
Nigdy nie dotarł do Ciebie
Spadł na ścieżkę
Stał się leśną ściółką
Pod murem z cegły
Na krzaku agrestu
Pająk zasnuł nitkę niebieską.
Trawa sucha
Pożółkła
Tam w oddali
W rogu ogrodu
Maleńka grządka
Chrupkie marchewki
Srebrzysta sałata
Bukiet jeżyn smakowitych
Radość głodnych ust
Pamiętam zrywaliśmy prosto z krzaka.
Idę
Wśród tej gęstwiny
Ogród mnie zaprasza
Kolorami się mieni
Przyszłam tu dziś
Mój zaczarowany ogrodzie
Przyjdę tu i jutro.

By znów wspominać
Te cudne dzieciństwa chwil
e.

 

 

 

 

Wiersz dla tej, której nie ma

 

 Jesteś cieniem moich myśli,
W każdym słowie, w każdym geście,
Nawet w pochmurny dzień...
Zwłaszcza wtedy przy mnie jesteś.

Co chmur samotności tabuny,
Obsiadły Słońce, Ducha,
W półmroku niepogody,
Twojej niematerialnej postaci,
Jakże realny nadają wygląd.

Ja mówię, Ty słuchasz.
Niema rozmowa trwa i trwa...
Cieniem się kładziesz na moich myślach,
Tak bardzo mi brakuje Ciebie!
 
 ghost 
 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Moje życie
To chwila
Tu i teraz
To krzesło
Ten stół
Nawet ta sól
Czasem
Wyosobniona z siebie
Patrzę na te materię
Przeszłość
Przyszłość
Przestrzeń
Nienamacalne to
Takie ulotne
A jednak
Kocham
Ten mit
Sen
Wieczność
Nawet zapomnienie
Kocham też
Tu i teraz
Z Wami
Gdy muzyka
W radiu gra

 

 

 

 

......jestes wielki.........

kochany i uwielbiany.,..

slodko........

scalowany....

zarzuce moje rêce.

na Twoja szyje......

w Twojej piosence......

by czas ......

uleczyl Twe rany.......

moj ukochany.......

shade

 

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc:  no i coś znów ach...


Zimny poranek
Gdzieniegdzie śniegiem
Bieli się polana
Na niebie chmury
Zwiastują
Że to już nie jesień
Zima
Powoli się skrada
Patrz tam w gęstwinie
Tarniny
Maleńki ptaszek
Czeka na promyki słonka
Cichutko
Idźmy by
Nie spłoszyć biedaka
Spoglądasz tak czule
Na mnie
Twoje oczy
Jak skrawki lipcowego nieba
Patrz tak na mnie
Patrz.
A ja w radosnym
Tańcu
Pobiegnę
W tą zimę
W tą ścieżkę
Co schodzi stroma
Do naszego domu.

 

 

 

Autor: amehob

Tresc: Niespodzianka.

 

No to stalo sie uroczo,

w nowe wejdzmy z kobietami,

dzis audycje poprowadza

Cud-Bozenka oraz Abi.

 

Niespodzianka, slodki kaprys,

Radiolatki oszalaly,

kto odgadnie temu usmiech

z dedykacja wreczy Abi,

 

a Bozenka da buziaka,

namietnego jak poezja.

Jak nie cieszyc sie dziewiatym,

gdy na drodze tyle szczescia.

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc:  Ciepły promyk


usadowił się
na mojej twarzy.
Delikatnym strumieniem
gładził moje policzki..
Ja w stanie
całkowitej blogości.
Wystawiałam twarz
ku następnej porcji
promieni.
Czułam
jak spływają na mnie.
Ciepłe ,dające rozkosz
i radośĆ w duszy.
Tak było mi trzeba
tej ciepłej
kąpieli w promykach złocistych.
Teraz mogę
znow w życia wir
uciekać.
Mogę walczyć dalej
o byt.
Mam ciepło promieni
i siłę w sobie.
Nie cofnę się,
pójdę przed siebie

 

 

 

 

Autor: halcia

Tresc: zaspiewam jeszcze jedna piosenke

naczesc radyjka radiolatki

to radio sercem z sercem internetu

trescia i magja milego epitetu

bo jest przyjazne i sercu mile

i ma juz jak magnes swoja sile

a prezenterzy skrzydlate amory

uprzyjemniaja ranki i wieczory

po trudach dnia a czasem smutkach

jest nam balsamem wasza nutka

wiwat wiec wasze spiewanie

niech jak najdluzej z nami zostanie

wasz usmiech tam po drugiej stronie

jest jak to slonce ktore plonie

i cieplem waszych dusz ogrzewa

i tak cudowne piesni spiewa

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Marzenia

 

Wybieram z koszyka

Jak ziarenka grochu

Delikatnie je obracam w dloni

Sa takie sliczne

Czasem kolorowe

A czasem tylko biale

Moje marzenia

Ziarenka grochu

Ukladam je w szeregu

Jak zolnierze stoja

Gotowe do boju

Lecz kiedy

Ostatnie wybiore z kosza

Pozostaje tylko

Wspomnienie po nich

Marzenia moje

Ziarenka grochu

 

 

 

 

 Autor: Merlin

Gdybym mógl ten swiat zmienic,

gdybym mógl ten czas odwrócic,

gdybym mógl ból powstrzymyc,

gdybym mógl moje lzy osuszyc,

gdybym mógl ciebie jeszcze raz zobaczyc,

gdybym mógl moja milosc do ciebie wskrzesic,

gdybym mógl moje zycie z toba dzielic,

gdybym mógl to wszystko uczynic...

Zrobilbym to bez ociagania...

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Kiedys

 

Usiade na naszej kanapie.

W kominku ogieñ rozpalê.

Zaparzê herbatê.

Wtulê siê w Ciebie.

I tak pozostanê.

Bez slowa oddam Ci usta.

Ty dlonie we wlosy mi wpleciesz.

Usmiechne sie czole do Ciebie.

Ogien wesolo zamigoce.

Bo w nas radosc tez bedzie.

Ale dzis.

Pozostane tu sama.

Nie usiade na kanapie.

Ognia w kominku nie rozpale.

Nie bede Cie calowala..

Bo Ciebie nie ma tu wcale.

 

 

 

 

Autor: sten

Tresc: Co kraj to obyczaj bywa i tak:

 

Pan kotek byl chory co nieraz sie zdarza

I lapka za lapka wlókl sie do lekarza

Pan doktor w fotelu rozparl sie wygodnie

cóz ci dam koteczku ? biedna mam przychodnie.

Tlumaczylem nieraz juz to mojej zonie

 

ze przy mojej pensji musze na ogonie

przysiasc i w stetoskop wlewac tylko zale.

Wiedze chore gardlo ,a koperty wcale...

Mina pana kotka zrobila sie smutna

bo i on tez nie mial prócz starego futra

Nic co moglo podniesc na duchu lekarza

Powlókl sie do domu ,

zdechl;

 

cóz tak sie zdarza;

 

Pozdrawiam nasza przezenterke Abi

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Na jedwabna nitke

Utykam

Swoje marzenia

Sa czerwone

Jak moje korale

I takie delikatne jak perly

W spokojnym oceanie

Czas sie wypreza

I dzwieczy plomieniem

Zachodu

A ja zakleta w cisze

Patrze jak rodzi sie noc

I juz nic nie slysze

Tylko

Ciebie i ten szept

Tak bardzo mi brak Twych ust

Jak korale czerwonych

Twych oczu jak

Diamenty dwa

Tak bardzo mi brak

Tych nocy upojnych

Tych wschodów we mgle skapanych

Zachodów w cisze nocy ubranej

Tak bardzo mi brak

 

 

 

 

 Na skraju gestego lasu

opodal leniwej rzeczki

rosly wsród traw zielonych

bielutkie polne dzwoneczki

 

Codziennie wczesnie rano

nim slonko ze snu wstalo

w porannej zimnej rosie

najmniejsze z nich sie kapalo

 

zeby sie nie przeziebic

pod okiem czujnej matki

krótko lecz bardzo starannie

mylo bielutkie platki

 

Potem czesalo listeczki

od rosy srebrem lsniace

po dlugiej i chlodnej nocy

na wietrze z zimna drzace

 

A kiedy ranne sloneczko

na swiat z góry wyjrzalo

z radosci dla dzwoneczka

cieplutki calus poslalo

 Renia

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: W ramionach nocy

 

tanczymy swój taniec rozkoszy.

Nim switu promienie

wyrwa Cie z ramion mych.

Zatanczmy tak

jakby nie mialo juz jutra byc.

Twe dlonie jak ogien

rozpalaja moje zmysly.

Po stokroc umieram

by znów w ekstazie zyc.

Nasz taniec milosci

jak cudny to czas.

Dzis juz promienie

slonca rozdziela nas.

Lecz znów bedzie noc

znów bede ja.

Chce znów smakowac

rozkoszy smak.

Znów w ramionach Twych

umierac i zyc.

Wiec teraz idz

by noca znów tu byc.

 

 

 

 

Autor: biesbieszczadzki

Tresc:  Swit

 

Podziwiac zachód slonca?- mozna .

Jest piekny i romantyczny,

Pelen wzruszen i tesknot ,

Lecz po nim przychodzi noc.

Swit jest inny….

Daje nam to co noc zabiera;

Daje nam radosc istnienia.

Roztacza przed nami nowe spojrzenia .

Pamietam swit, gdy obudzilo mnie

Musniecie Twojej dloni ;

Senne , delikatne , nieswiadome.

Swiat caly rozjasnil sie ,

Wiedzialem ! ze to nie byl tylko sen.

Wstalem , odslonilem kotary nocy,

By ujrzec w porannym swietle

Twa cudna postac .

Za nimi na szklanej tafli okien

Zima wymalowala dla Ciebie

Bukiety rajskich kwiatów .

Ciepla dlonia odgarnalem ich kielichy

Wpuscilem promienie slonca ,

By zlozyly Tobie hold.

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Niebo otwiera swe wrota

Zamigotaly miliony gwiazd

Dotykam Twojej twarzy

Juz wiem

Dzis ta noc

Nalezy do Nas

Ty dzis

Otworzysz bramy

Wielkich tajemniczych ogrodów

Dotykiem przetrzasasz konary

Wielkich drzew

I podnosisz swiatlo

I patrzysz w oczy me

Potem prowadzisz moja dlon

A ja zrazu niecierpliwie

I z niepokojem

Tej bliskosci Twojej sie boje

Potem oczy znów zamykam

I staje sie cala dotykiem

 

 

 

 

Autor: biesbieszczadzki

Tresc:  Podpatrywanie (sumienia)

 

Noc jak zjawa , w podartych lachmanach

Oblicze swe kryje w ziemskich zalomach .

Zlekniona dnia i slonca promieni .

W dali brzask tecza sie mieni.

 

Zaspany pajak w sieci spoglada ,

Czy motylek nocy w nie zagladal .

Dzieci swe wiedzie sarenka ruda ,

Na modra lake gdzie dzieja sie cuda .

 

Skowronek swym trelem budzi tkliwie,

Wszystko co w nocy spalo leniwie.

Kwiatuszki swe platki rozchylaja

Na pazia królowej czekaja.

 

Ze snu i ja powoli sie budze

Lecz czy to byl sen?, czy mysli cudze?

Czy znowu bede czekac dzien caly,

Na nocy chwile by sen mi daly.

 

Lub zebym na moment wzial olówek

Powoli piszac kilka slówek ,

Dal sercu odpoczac od tesknoty ,

Dlatego pisze te glupoty .

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc:  Pochmurny dzień

W domu cichy szmer.

Muzyka z radia sączy się

Pochylam się nad klawiaturą

By napisać kilka słów

Takich co da mi

Spokój ,ukojenie

Zmęczonej duszy

Krawczyk śpiewa

O dziewczynie ze skrzypcami

Moje myśli

Wracają do tych wspaniałych lat

Gdy ze sztalugami gnałam

Na górę wiatrów

By tam malować

Zatracać się w tym

Zaczarowanym świecie

Wtedy w mojej duszy

Uśmiech gościł

Szłam w życie

Ze swoim namalowanym światem

W barwy nadziei, szczęścia, radości.

Ileż było wiary we mnie

Kochałam ludzi

Patrzyłam jasnym wzrokiem

Na wszystkich i rozdawałam uśmiech

Jak pachnące fiołki

Gdzie ta dziewczyna

Gnana wiatrem

Gdzie ta dziewczyna

Która tańczyła w smugach deszczu na rynku

Gdzie Ona gdzie

Dziś zapatrzona na pochmurne niebo

W duszy pustka

W sercu żal

Ech koniec piosenki

Czas na

To dziwne życie tu .

 

 

 

 

Autor: biesbieszczadzki

Tresc:  Przyjazn

 

Radosny szczebiot ptaków ,

Oznajmil mi , ze za oknem swit.

Odslaniam zaslony , wpuszczam brzask

Wraz z zapachem porannej wiosny.

Jak co dzien budze tym pajaka ,

Staje sie ogniwem w lancuszku

Widze jak wychodzi zza pieca ,

Wspina sie po swych niteczkach.

O! zatrzymal sie na chwileczke,

Odpoczywa i patrzy na mnie .

Czyzby  pragnal mi cos powiedziec?

Mysle . Zaczynam rozumiec .

Zycie –to pajeczyna tkana

Przez miliony drapiezników ,

Na miliony pustelników.

Jak ominac zlowrogie sidla?

Wiem …Zrobic tego nie da sie .

Ruszyl  ; mój wzrok podazyl za nim .

Eureka !!! Juz wiem co rzekl .

„Czlowieku naucz chodzic sie „

Nie rwij nici w swej niemocy,

Ufaj- lecz nie badz ufny

Kochaj –lecz nie calym soba ,

Dobry badz –lecz nie lituj sie

Szczery badz – lecz nie wszystko mów ,

Wierny badz idealom swym ,

Pogodny badz , uczciwy badz.

Zerwana nic nowa zastap.

Usmiechnalem sie cichutenko

Z szacunkiem i wdziecznoscia.

Dziekuje  maly przyjacielu

Juz wiem jak rodzi siê przyjazn.

Wiele dales nic nie zadales

Dlatego od dzis do pieknych slów

Wiara , Milosc , Nadzieja  

Dodaje slowo  przyjaciela

        PRZYJAZÑ

 

 

 

 

Autor: sarenka

Tresc: Milosc jak plomien

Pochlania mnie

Zapamietale,

Bawi sie ze mna.

W dziwna gre.

Raz piesci mnie

Goracym westchnieniem.

Potem sprawia ból

Tanczac i skaczac

Wokól mnie

Wystrzela w niebo

Ja z nim chce

Wiec mimo ran skacze tez

Tak pragne malenkiej czastki

Milosci tej

I kiedy zblizam sie juz

Dotykiem smakuje ja

Ona jak pozar

Spala mnie

Na wegiel

Czarna i skulona

Odchodze

W przeszly czas

Taka to milosc

Która bawi sie

A ja ciagle za nia gnam

..........................bo milosc to sila z która nie warto walczyc i cóz czasem ...pozostawia blizny ...[po zadanych ranach ale... ona tak wogóle cudna jest zreszta cóz by wart byl swiat bez niej

 

 

 

 

Autor: Mucha w kapeluszu

Tresc:  Pewna Pani

Tak sobie

Tłumaczyła

Jestem piękna

Jestem miła

Dobra

I wspaniała

A kto tak nie myśli

Temu od mojej osoby wara

Kiedy na spacer w necie wychodziła

Jakaż Ona była miła

Głośno mówiła

Nikogo nie oceniam

A w zaciszu krzaków

Ucho nadstawiała

I ech plotkowała , plotkowała

 

 

 

 

 

 

Autor: nico
Treść: a gdy przyjdzie i spojrzy ci w oczy

i znowu zauroczy, nie daj sie....

Wypros za drzwi.

Powiedz ze to nie ty.

Ze juz nie chcesz tego spotkania,

bo jestes krok od zakochania

i wyprowadzac sie nie zamierzasz.

Wiec odejdz zakapturzona niezjawo.

.Ja znow zamierzam zyc....A co?!

 

 

 

 

 

Autor: Mucha w kapeluszu

Tresc:  Zasneła....


W swojej krainie marzeń,
na wiele lat-zasneła.
Dusza jej śpiewem
ucichła -na chwilę.
Była kiedyś
królewna
wokół
fruwały-motyle.
Teraz nie ma królewny
pozostaly motyle.
Dziś już nie pragnie
tutaj zostać.
Nie idzie już nad strumień
by puszczać oczu
błekitne fale.
Dziś nie uśmiecha się wcale.
Nie oczekuje
na wiele.
W tym co ma pozostaje.

 

 

 

 

Autor: Wierzbinka
Treść: Dotknij wiatru...

Biegnij!
W powietrzu zataczając krąg...
Odetchnij słowem,
lub ciesz się ciszą.
Wchłaniaj życia głębię.
Na mieliźnie pozostaw ślad...
Zatańcz w szalonym rytmie.
Zachłyśnij się życiem
I;
Poczuj z zamkniętymi oczami...
Jak smakuje wiatr?

 

 

 

 

Autor: sarenka
Treść: Noc powoli schodzi z wzgórz
Dotyka swym płaszczem doliny.
Nawet las ucichł.
Tą nocną dziwną ciszą.
Drzewa swych konarów już nie kołyszą

Stoję wśród krzewów róż
Opuszkami palców dotykam
Delikatnych jak aksamit pączków
Dotykam ustami
Chłonę aromat

Zamykam oczy chce płynąć
W ten nieznany mi świat
Rozkoszy upojenia
Pożądania smak
Z różą przy ustach
Czekam tam
Na dotyk Twój

Czuję już ciepło Twoich rąk
Jesteś obok
Wpinasz kwiat we włosy me.
Otulasz jak szalem
Moje biodra.

Ja drżę.
Odwracam twarz.
Usta Twe.
Spadają na mnie jak ciepły deszcz.
Coraz niżej.
I niżej czuję je..
Patrzę w niebo.
gwiazdy zalotnie uśmiechają się.

Delikatnie
Powoli by nie uronić pośpiechem
Żadnej chwili
Układasz mnie na posłaniu z trawy
Chłód wieczoru kładzie
Wilgotne prześcieradło
Czuje jej zapach .

Oddaję się bezwolnie Twym pieszczotom
Potem nagle zrywam się jak ptak
Moje dłonie niespokojne chcą dotykać
Moje usta spijać z Ciebie nektar

Trawmy tak w tym szalonym tańcu ciał
Tylko księżyc i oczy gwiazd.
Z ciekawości rozświetlają nam
Twarze jakby chciały
Ujrzeć nasze pożądanie

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich

i ...niech ten dreszcz w Was też trwa ;)))ciepły uśmiech przesyłam

 

 

 

 

Autor: Krycha z gazowni
Treść: Ja zaś meteorra serdecznie pozdrawiam:-)
i powiem,ze pokłady gazu ciągle wznawiam;-)
a szefowi w dzień swiateczny życze
zeby z powodu utraty nie ryczał;-)


I dla szanownego szefa poproszę T. Kalinowską- Piosenka bez tytułu

 

Autor: halcia

Tresc:  zalacznik:

Abisynka to piekne imie

powiem wiecej to glos aniola

ktory na falach eteru mnie wola

jak bialy motyl siada na kwiaty

tak ty Abi od domu do domu

fruniesz nie szczedzac nikomu

swego serca zakletego w muzyce

za to przyjm gorace podziekowanie

i zawsze tak pieknie graj nam kochanie

 

 

 

 

Autor: " Najpiekniejszy dialog...'

Tresc: Muzyka piekna gra

A My ukolysani jej rytmem

Prowadzimy nocne rozmowy

 

Dialog przecudny

Rozumiany tylko nam

W milczeniu swoja potege ma

 

Usmiechy kolysane

Nutka piekna

Unosza sie wysoko w niebo

 

Dzwiecza radosnie

W muzyki takt, w rytmie

Znanym tylko nam....

 

 

 

 

Autor: sarenka
Treść: Wśród liści jak dywan utkana polana.
Tam w dali gdzieś puszczyk zanuci.
Ja w słońcu października jak nimfa skąpana.
Idę w tą górę.
Bo to tak kocham.
Czantoria spokojnie na mnie poczeka.
Tam w górze gdzie świat jest już inny.
Tam gdy na szlaku spotykam człowieka.
Uśmiechem Go witam i mówię dzień dobry.
Czantoria ma cudna.
Ogarnia mnie spokój.
Już tylko ta cisza i szmer strumyka.
Już siadłam na pieńku.
Zatapiam się w te kolory.
Już jestem częścią tych widoków.
Zapatrzę się w dale .
Zatopię w swe myśli.
Nie ma już wczoraj jest dzisiaj i jutro.
Już nie ma smutku jest radość i chwila.
Ta co mi daje wiarę i siłę bym dalej w tą górę poszła.

 

 

 

 

Autor: Merlin

Tresc: Nostalgia.

 

Dni jak liscie ogolacaja drzewo naszego zycia.

Oddechem trwam przy tobie.

Pisze scenariusz naszych rozmów.

To przerazajace, ze wlasciwe slowa przychodza zawsze spóznione.

Nigdy nie odejdziesz z moich snów,

ukryta  w dzwiekach twego wibrujacego

cieplego glosu.

W bliskosci az do bólu i ucieczkach po powietrze,

w milosci nie wyrazonej.

Powracasz codziennie po zmierzchu...

Przemierzam delikatnie twoje wlosy,

Zagubiony w tobie jak w nierealnosci,

Jestem z toba mysla,

powracam do naszych lez jak wyklety.

Czy ty to czujesz? Czy ty mnie slyszysz?

Jestem z toba.

Czasami jestem taki maly,

ze zamykasz mnie w twojej dloni.

Z lekiem podnosze mój wzrok

i prosze o twa obecnosc.

Wiem, ze przyjdziesz z wiatrem.

Barwa zmierzchu domalujesz jeszcze jeden lisc

na drzewie tesknot.

Ptaki uniosa moje wolanie

w przestrzen utraconego raju...

 

 

 

 

Przepis Mirusia

 

Czy deszcz pada, czy to rosa?

Nie! To żonie kapie z nosa!

W uszach szumi, w głowie dudni,

jakby wpadła gdzieś do studni.

 

Oczy mętne, w gardle chrypa,

dopadła ją świńska grypa!

Ja też się już gorzej czuję

więc kurację zastosuję.

By wirusa zlikwidować,

trzeba zacząć się kurować.

 

Już mikstury namieszane,

w barku są przygotowane.

Jest Martini z oliwkami

i spirytus jest z wiśniami,

a do tego czysta z miodem,

ochłodzona lekko lodem.

 

No i jeszcze Brendy z colą,

dobra jest gdy zęby bolą.

By się wzmocnić witaminą

to Tequila jest z cytryną.

A do tego jeszcze rum

by wyleczyć w głowie szum.

 

A na katar prosta sprawa,

w Żubrówce się moczy trawa.

Wirus ostrzy na mnie zęby,

a ja lejek robię z gęby.

 

Kiedy wszystko to wypiję,

to bakcyla wnet zabiję.

A na koniec zrobię grzańca

i dobiję tym skubańca

 

 

 

 

Autor: halcia
Treść: dedykuje dla wszystkich sluchaczy

szczescie jest jak bialy rumianek
gdy cie dotyka potrafi zagoic rane
to ukochane oczy blaskiem plonace
jak perly rosy rankiem na lace

To dzien budzacy spiewem o swicie
to skarb bezcenny co daje ci zycie
nigdy nie liczy godzin na zegarze
radoscia zdobi ludziom twarze

plynie jak rzeka prosto do morza
lsni jak po deszczu swietlista zorza
znajdziesz je w sercu co kochac umie
posiada madrosc by innych rozumiec

tylko troszeczke checi potrzeba
by je podzielic jak okruszki chleba
a potem rozdac tym co potrzebuja
niech sie nasyca niech je poczuja